Kompendium wiedzy o kuchni w Japonii.

Nie książka, ale krótki i treściwy opis tego, jak na przestrzeni wieków kształtowały się zwyczaje i przyzwyczajenia kulinarne. Dużo informacji praktycznych (jak robione jest tofu? jak jeść makaron soba? skąd się wzięło kaiseki?). Jako, że to nie do końca książka tylko właśnie zbiór wiedzy (a z mojego punktu widzenia wygląda to jak opublikowana praca magisterska) nie piszę nic o języku, narracji, konstrukcji – bo nie o to tu chodzi.

Wszyscy ci, którzy interesują się Japonią i jej smaki próbują odtworzyć w domu powinni przeczytać o jej tradycjach kulinarnych, żeby lepiej zrozumieć to, co próbują robić.

A dla tych, którzy do Japonii się wybierają i mają zamiar dowiedzieć się co ten kraj ma do zaoferowania poza sushi, “Tradycje Kulinarne Japonii” to lektura obowiązkowa. Nie będziecie się czuć aż tak zagubieni, jak ja na bazarze Nishiki, na którym bezradnie biegałam od stoiska do stoiska nie mając kogo zapytać: “co to?”, “a to?”, “a to w brązowej masie?”, “a to zielone?”, “a to galaretkowate?”, “a te wiórki?”, “a to, i to, i to i jeszcze tamto?”. Gdybym przeczytała tę książkę wiedziałabym, że patrzę na tsukemono, nukamisozuke, senbei i daifuku mochi. Wiedziałabym, czego spodziewać się w restauracji kaiseki i czym się różni ceramika oribe od raku albo shino.

Książeczka ma niewielki format – zmieści się w podręcznym bagażu. Akurat do przeczytania w samolocie do Japonii.

 

wyd. Hanami