jak się rozgrzać?

Większość ludzi zna to z własnego doświadczenia. Dopada nas zazwyczaj koło drugiej popołudniu, czasem bliżej trzeciej. Jest tym gorzej, im wcześniej za oknem robi się ciemno. Totalny zjazd. Energetyczny dół. W takich momentach potrafię zjeść pół słoika Nutelli (przed zjedzeniem całego powstrzymują mnie te resztki zdrowego rozsądku, które jeszcze nie śpią). Potem wypijam dwie kawy a i tak zasypiam przed komputerem.

 

O tym,  jak jedzeniem dodać sobie energii przeczytacie w styczniowym Travelerze!

Skomentuj